• Open Daily: 10am - 10pm
    Alley-side Pickup: 10am - 7pm

    3038 Hennepin Ave Minneapolis, MN
    612-822-4611

Open Daily: 10am - 10pm | Alley-side Pickup: 10am - 7pm
3038 Hennepin Ave Minneapolis, MN
612-822-4611
Polsko! ObudŹ SiĘ!: W orlim locie do wolności

Polsko! ObudŹ SiĘ!: W orlim locie do wolności

Paperback

General Poetry

ISBN10: 1329398939
ISBN13: 9781329398931
Publisher: Lulu Pr
Published: Jun 5 2021
Pages: 112
Weight: 0.39
Height: 0.27 Width: 6.00 Depth: 9.00
Language: Polish
POLSKO! OBUDŹ SIĘ! W orlim locie do wolności... POLSKA krajem paradoksów i skrajności... Brak rozdzialu państwa i Kościola w pierwszym rzędzie... Politycznie, bądź z dobrym programem ale jednocześnie wrogim nastawieniem do idealów Zachodu /PIS/, bądź w miarę z nowoczesnym myśleniem zbliżonym do modelu znanego na Zachodzie ale brakiem programu dla Polski /PO/. Przynajmniej jak dotąd. Polsce potrzeba otwarcia na Zachód, zachodniego stylu myślenia a jednocześnie dbalośc o wszystko to co polskie, od kultury po gospodarkę. Centralny Port Lotniczy, Baltic Pipe, Przekop Mierzei, Via Carpatia to dzialania infrastrukturalne, które powinny napawac dumą każdego Polaka. Ale jednocześnie wolnośc jednostki nie powinna byc traktowana jako tabu ale jako podstawowe prawo, tak jak to jest na Zachodzie. Nie można lekceważyc wolności i swobód obywatelskich... W istocie rzeczy Polska nadal jest w jakimś sensie hybrydowym krajem, rozbitym pomiędzy wplywy Wschodu i Zachodu, szczególnie na plaszczyźnie myślowo-filozoficznej. Czas wybrac... Zdanim autora należy postawic na wolnośc i swobody obywatelskie przy jednoczesnej dbalości o wszystko co polskie a stanowczo odrzucic dogmat i propagandę, pranie mózgu obywatelom i traktowanie ich podrzędnie jako niegodne państwa cywilizacyjnego, coś co jest typowe na Wschodzie. Spójrz, Panie! /Dedykowane Cyprianowi Norwidowi z okazji jego 200-ych urodzin/ Spójrz, Panie! Dzwony biją we mnie, na n-tą potęgę! Oznajmiają mój ślub, moją milośc i jej wiecznośc Do tego kraju, do którego tak bardzo tęskno mi, Panie Kompasem moje serce i mój niezlomny duch Nie ugnę się ani na chwilę, nie spocznę pókim żyw Goreją we mnie promienie dobroci i wolności Na triumfalnych skrzydlach jam aż po dach nieba I na twoim lonie, Polsko. Bo tęskno mi do ciebie! Albowiem tyś mi zródlem wszelkiego urodzaju Dzwony w tobie i we mnie świadkami, mój kraju Ach! Spójrz, Panie! Jak biją te dzwony! Ku chwale! Dzwony co echami ech z Zygmuntowskiego dzwonu I z dzwonów z kościelnych dzwonnic aż po obrzeża kraju Ach! One jak karyliony! Z dźwiękami, tonami, melodiami Tak donośnymi jak te podniebne z gromowladnych chmur Spójrz, Panie, raz jeszcze! Obdarz Swym wzrokiem Ten naród, co oddany Twojej pieczy i Matce Twojej Bożej Ten naród, co umilowal wolności czlowieka jako swoje I ludom Europy wskazal drogę ku umilowaniu ojczyzny Niechże tak będzie dalej i duch norwidowski w nas Jak byl tak będzie, ku pokrzepieniu ludzkich serc Ach! Spójrz, Panie! Polska w szacie wiecznej wolności!

Also from

Hutyra, Tadeusz

Also in

General Poetry